ZAPOMNIANE ZWYCIĘSTWO - Powstanie Wielkopolskie 27.12.1918
Ze złoscia rzuciłem niedopalek papierosa na bruk i rozgniotlem go czubkiem buta. Spojrzałem na doskonale lsniące cholewy, ale moje myśli były daleko od podziwiania blasku doskonale wypolerowanej skóry. Od samego rana moglem myślec tylko o jednym ? wczorajszej wieczornej odprawie oficerów. Słowa porucznika Lugera powracaly jak koszmarny sen, nie dawało mi to spokoju...
?... panowie wojna przegrana.
Teraz Polacy moga upomniec sie o swoje.
Nalezy wzmozyc czujnosc!!!
Siedzimy na beczce prochu, a lont sie tli...?
Nie dawalo mi to spokoju w jakis sposób czulem, ze zbliza sie "cos niedobrego"!
I jeszcze ten Paderewski!!! Śmiał przyjechac do Poznania mimo wyraznego zakazu! Cholerni krnabrni Polacy!
Pierwszy huk dotarl do mnie jakby podswiadomie, drugi wyrwal mnie z zadumy, trzeci, czwarty...
Boże ktos strzela!!!
Biegiem ruszylem na posterunek. Kolejny strzal - przysiaglbym, ze strzelano pod Hotelem Bazar!
Bylem w polowie drogi na Odwach kiedy z poludniowej strony na Rynek wjechala rozpedzona bryczka,
a siedzacy na niej mezczyzni strzelali w strone naszego stanowiska.
Dziwne. Nie pamiętam ilu ich bylo dwóch, trzech czy pięciu.
Pamietam jedynie bialo-czerwone rozetki, biało-czerwone opaski, BIAŁO CZERWONE!!!
Nim dobieglem na posterunek część moich ludzi uciekała w popłochu, ktoś upadł a na bruku pojawila sie szybko rosnaca kaluza krwi...
Wyrwalem z kabury rewolwer...
Byl grudzien 1918 roku...
Rozpoczelo sie Powstanie Wielkopolskie!!!
I tak wlasnie sobie to wyobrazam, i tak wlasnie chcielismy przedstawic pierwsze minuty Powstania.
Rekonstrukcja tych wydarzen przygotowana przez nasz Grupe (i tu chyba trzeba by wymienic koniarzy i S.R.H. "Odwach" , no nie?) cieszyla sie duzym zainteresowaniem Poznaniaków. Przechodnie zatrzymywali sie na widok pruskich patroli, przystawali na moment przed druzynami powstanców i ... wracali po chwili przynoszac rodzinne zdjecia z czasów Powstania. Opowiadali historie, wspomnienia swych ojców, dziadków, którzy brali udzial w walkach. Takie wlasnie, na swój sposób wzruszajace, chwile upewnily nas ze Powstanie Wielkopolskie jest zwyciestwem bynajmniej
nie zapomnianym!
Dziekuje Poznaniakom w imieniu swoim jak i kolegów z grup rekonstrukcyjnych za udzial i swoista pomoc w realizacji naszego przedsiewziecia!
Marcin "Rzyto" Rzetelny











